Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
23.08.2017 15:14

Wrześniowe manewry

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz powiedział niedawno, że zaplanowane na wrzesień manewry rosyjsko-białoruskie „Zapad 2017” są dużym zagrożeniem dla Polski i sojuszników z NATO.

Jeszcze w lipcu dowódca sił amerykańskich w Europie, gen. Ben Hodges, przestrzegał: „Istnieją obawy, że jest to koń trojański. Rosja zapewnia, że to tylko manewry, a potem może się okazać, że wszystkie siły zostaną przerzucone na inny kierunek”.

Dwa dni temu tekst poważnie ostrzegający przed manewrami „Zapad” opublikował w brytyjskim magazynie „Observer” strateg i były analityk służb amerykańskich John R. Schindler. To tylko kilka spośród bardzo wielu głosów wyrażających obawy o to, co znowu kombinuje Rosja.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka stara się studzić emocje, mówi że te manewry to nic takiego, Rosjanie przyjadą i wyjadą, a doniesienia o setkach tysięcy żołnierzy, którzy mają wziąć w nich udział, to kaczka dziennikarska. Z tym że Białorusini, nawet ci związani z reżimem, po cichu obawiają się, że rosyjscy przyjaciele przyjadą i nie wyjadą, praktycznie anektując Białoruś. I w ten sposób, obstawiając też Litwę, z dwóch stron staną na polskiej granicy.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE