Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz P.  Terlikowski,
29.03.2021 17:49

Wracając do Mertona

„Człowiek wiary, który nigdy nie doświadczył wątpliwości, nie jest człowiekiem wiary” – notował Merton.

Tak się jakoś złożyło w tym wielkopostnym czasie, że po wielu latach przerwy powróciłem do Thomasa Mertona. I mam wrażenie, że choć w wielu jego myślach sporo elementów jego pisarstwa jest uwarunkowanych historycznie i już nieaktualnych, to sam styl jego myślenia jest wciąż dla nas ważny. A doskonale widać to w „Dziennikach azjatyckich”, czyli ostatnich – wydanych już po śmierci – zapiskach Mertona. Trudno czytać je, zapominając, że ta ostatnia podróż/pielgrzymka zakończy się absurdalną śmiercią. Tyle w tych zapisach planów, tyle zamierzeń, a jednocześnie tyle zachwytu nad poznawanym właśnie światem buddyzmu tybetańskiego i planów jego zgłębiania, że aż szokuje to nagłe przerwanie życia. Pytanie, co by było, gdyby nie śmierć w Bangkoku? Co by jeszcze zrobił? Czy zapał dla duchowości Wschodu zaprowadziłby go tam na stałe (on sam sugeruje, że go tam nie ciągnie), czy może pogłębione studia sprawiłyby, że – zgodnie zresztą ze swoją deklaracją – dostrzegłby także wyzwania, jakie stoją przed dialogiem, autentycznym, między buddyzmem a chrześcijaństwem? Ta książka jest także fascynującym dokumentem euforii tamtego okresu, pytań, jakie sobie zadawano, a Merton wcale – mimo politycznego radykalizmu – nie wydaje się jednoznacznym apologetą zmiany. Co jakiś czas wracają uwagi o Tradycji, zasadach, których porzucać nie wolno. Niesamowicie brzmią także jego słowa o wątpliwościach. Warto je przypominać w świecie, w którym ich brak ma się stać znakiem rozpoznawczym wiary. „Wiara oznacza wątpliwości. Wiara nie jest stłumieniem wątpliwości, a wątpliwości przezwycięża się, gdy się je przeżywa. Człowiek wiary, który nigdy nie doświadczył wątpliwości, nie jest człowiekiem wiary” – notował Merton. Ale ten ostatni dokument przerwanego życia wymusza także na nas postawienie pytania o to, co najważniejsze, i o to, czy pośród planów i zamiarów stawiam sobie pytanie o ostateczny cel podróży... o spotkanie, do którego zmierzam.
 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE