Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz  P. Terlikowski,
05.05.2018 07:49

W dobrych zawodach wziął udział

To był człowiek-legenda. Jeden z tych, bez którego nie byłoby tak silnego ruchu pro-life w Polsce. 3 maja, w uroczystość Matki Bożej Królowej Polski, zmarł dr inż. Antoni Zięba. Miałem zaszczyt spotkać go kilkukrotnie. Zawsze robił wrażenie człowieka świetnie zorganizowanego, skoncentrowanego na celach, a jednocześnie nieustannie zatroskanego o to, by przerwać – w Polsce i na świecie – hekatombę nienarodzonych dzieci. Miał wiele pomysłów, walczył także wówczas, gdy dopadła go choroba.

A teraz, gdy dokończył już swój bieg, gdy jego udział w dobrych zawodach dobiegł końca, będzie nie tylko odbierał swoją nagrodę w niebie, ale też będzie mógł otaczać modlitwą tych, którzy wciąż jeszcze walczą po tej stronie, w tej samej walce. Niebo, jak mawiał św. Maksymilian M. Kolbe, to nie jest czas odpoczywania, ale pomagania innym.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE