Z inicjatywą stworzoną na portalach społecznościowych identyfikują się nauczyciele szkół podstawowych, gimnazjów, liceów i pracownicy francuskiego szkolnictwa. Tak jak w przypadku „żółtych kamizelek” nowa organizacja nie ma liderów czy sformalizowanych struktur i podkreśla swoją niezależność od innych ruchów społecznych. Pierwszą akcją prote-stacyjną było wystawienie najwyższych stopni uczniom po odmowie sprawdzenia ich prac. Nauczyciele zapowiadają strajk generalny, jeżeli do końca stycznia nie zostaną spełnione ich główne postulaty: podwyżka płac i zapewnienie bezpieczeństwa w placówkach edukacyjnych. Coraz częściej we francuskich szkołach dochodzi do aktów przemocy uczniów wobec nauczycieli. Dopominają się zmniejszenia liczby uczniów w klasach i zmian w nauczaniu, zwłaszcza odejścia od nowej reformy matur. To nie koniec problemów prezydenta Macrona, swoje protesty zapowiadają policjanci i personel medyczny, którzy już mają swoje nazwy: „niebieskie światła” i „białe fartuchy”.
Ruch „czerwonych długopisów”
Do trwających od paru miesięcy protestów „żółtych kamizelek” dołączają francuscy nauczyciele. 7 stycznia oficjalnie ogłosili powstanie ruchu, który nazwali „czerwonymi długopisa-mi”.