Z tego artykułu w 2020 r. wszczęto 341 postępowań dotyczących niszczenia znaków granicznych. Równie dziwna jest wycena zniszczeń, bo tylko na 600 zł. Tak to można wyceniać zniszczenie płotu sąsiada, a nie infrastruktury technicznej będącej częścią większej instalacji mającej chronić granice Polski. Przecież ci chuligani mieli zamiar podpiąć instalację ogrodzenia do samochodów i w ten sposób zniszczyć jej duży fragment. W tym przypadku policzono chyba tylko cenę drutu, jaki można kupić w pobliskim sklepie GS. Dlatego nie ma się co dziwić Kramkowi, który komentując decyzję sądu, powiedział: „Nie mamy żadnych ograniczeń i możemy planować kolejne akcje”.