Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz P.  Terlikowski,
09.12.2019 07:46

Rewolucja nad Renem

To nad Renem, w ramach „drogi synodalnej”, ale szerzej w ogóle decyzji i debat, które się tam odbywają, kształtuje się przyszłość Kościoła. I trzeba powiedzieć, że jeśli nic się nie zmieni (a nic nie wskazuje na to, by coś miało się zmienić), to czeka nas gigantyczna rewolucja.

Już teraz komisja ds. rodziny Konferencji Episkopatu Niemiec po konsultacjach z gronem naukowców podkreśliła, że homoseksualizm należy do „normalnych form predyspozycji seksualnych”. Biskupi Heiner Koch i Franz-Josef Bode dodali zaś, że dzięki „Amoris laetitia”, a także dyskusji z naukami szczegółowymi możemy dojść do wniosku, że „stosunek seksualny po rozwodzie i ponownym małżeństwie” nie jest już zakwalifikowany jako grzech ciężki, a zatem nie skutkuje ogólnym wykluczeniem z przyjmowania Eucharystii. I choć w Polsce przyjęto strategię udawania, że nic się nie stało, nic się nie dzieje, nic się nie zmienia, to uczciwie trzeba powiedzieć, że to, co teraz ustalą Niemcy – jeśli nic się nie zmieni, a nic na to nie wskazuje – za lat kilka stanie się oficjalną linią Watykanu, a ta będzie narzucona Kościołowi w Polsce. Czas powiedzieć to otwarcie.
 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE