Są trzy możliwości: jedni będą głosować za opcją prorosyjską, uznającą się za część „ruskiego świata”. Drudzy poprą partie prozachodnie mówiące, że Mołdawia to byt osobny i neutralny, a do głosu ostatnio powracają unioniści, przekonująco optujący za połączeniem z Rumunią – jak kiedyś RFN z NRD. Sytuacja różnie się może potoczyć, a więc procesy narodowotwórcze w wielu krajach się jeszcze nie zakończyły. A czy dyskusje nad podstawowymi zagadnieniami tożsamości narodowej zakończyły się w Polsce? Jesteśmy neutralni, europejscy czy zachodni w sensie euratlantyckim? Tutaj walka jest prawie tak ostra jak w Mołdawii.
Referendum: czy jesteśmy narodem?
Już za dwa tygodnie, 24 lutego, odbędą się w Mołdawii wybory parlamentarne, które – jak to zwykle w tym niewielkim kraju – będą stanowić referendum z zapisanym między werszami pytaniem: czy jesteśmy narodem?