Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor  Szczęsnowicz,
06.03.2018 15:37

Nobilitacja

Gala oscarowa w niedzielną noc należała do najnudniejszych w historii. Impreza, na której kiedyś rzeczywiście nagradzano najlepsze filmy i która budziła wielkie emocje, dziś stała się niemal wyłącznie miejscem lansu, gdzie króluje polityczna poprawność.

Frances McDormand i Gary Oldman zasłużenie dostali statuetki dla najlepszych aktorów, ale to były jedyne werdykty Akademii Filmowej niebudzące wątpliwości. Oscar dla „Kształtu wody” Guillerma del Toro, filmu będącego niemal podręcznikowym przykładem politpoprawności, wzbudza co najwyżej uśmiech politowania. A już trzy nagrody dla „Dunkierki” Christophera Nolana – moim zdaniem nudnego filmu gloryfikującego ucieczkę z pola walki – budzą złość. W tej sytuacji i przy takim towarzystwie brak Oscara dla genialnego „Twojego Vincenta” Doroty Kobieli i Hugh Welchmana wydaje się swego rodzaju nobilitacją.
 

NAJNOWSZE