Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman,
06.06.2018 18:51

Niesmak zachodnich „autorytetów moralnych”

Nie tylko rosyjskie przekaźniki propagandowe w rodzaju Sputnika rzuciły się na zbiegłego z Rosji na Ukrainę dziennikarza Arkadija Babczenkę po tym, jak wziął udział w kombinacji operacyjnej ukraińskich służb mającej na celu wykrycie nasłanego na niego kilera i zleceniodawców zabójstwa.

Niezadowolone są też środowiska lewicowo-liberalne na Zachodzie, które uważają, że mają monopol na określanie, co jest dobre, a co złe. Państwo ukraińskie i Babczenkę ostro krytykują na przykład Reporterzy bez Granic czy Anne Applebaum. Babczenko jest pod pręgierzem także z powodu twierdzenia, że udzieli wywiadu na wyłączność za 50 tys. dol. Czyżby zachodnie pięknoduchy były mniej zniesmaczone, gdyby Babczenko zginął? Na Wschodzie stawką nie jest zadowolenie zachodnich „autorytetów moralnych”. Babczenko walczy o życie nie tylko swoje, ale też rodziny. Uciekł na Ukrainę, bo na Zachodzie nie udzielono mu schronienia, choć o to zabiegał. A rosyjskie służby naprawdę niszczą na różne sposoby niezależnych dziennikarzy, historyków, artystów, działaczy społecznych, a nawet zwykłych ludzi, którzy powiedzieli o parę zdań za dużo.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE