Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz  P. Terlikowski,
21.03.2020 20:26

Nic nowego pod słońcem

Pamiętają Państwo opinie o końcu historii i okresie wiecznego pokoju, w którym mamy żyć? Albo te o tym, że nauka załatwia za nas wszystko, a religia nie jest nam już do niczego potrzebna? Rzeczywistość powiedziała im: sprawdzam. I co się okazało? Nagle nie ma wątpliwości, że wieczny pokój już nie istnieje, a historia zdecydowanie nabrała rozpędu.

Nic nie wskazuje na to, by miało zostać po staremu. Łańcuchy dostaw zostały zerwane, globalizacja przynajmniej osłabiona, a wiele firm upadnie. Kryzys, jaki nas dopadnie, trudno nie zgodzić się z premierem Morawieckim, będzie potężny. I naprawdę nie jest to czarnowidzenie, a zwyczajny realizm. Warto jednak w tym czasie zarazy pamiętać o jednym. Pandemia koronawirusa przywraca nas rzeczywistości. I choć zdjęcia kolumny wojskowych samochodów z trumnami z Bergamo porażają, nasi dziadkowie i pradziadkowie przeżyli gorsze rzeczy. Najpierw był wielki kryzys, potem II wojna światowa, stalinizm w Polsce, a po drodze jeszcze kilka mniejszych lub większych epidemii. Mamy problemy jak niemal każde pokolenie w historii. Religia w tym czasie może przywracać nadzieję i poczucie sensu. I dlatego warto zatroszczyć się w tym czasie o życie religijne.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE