Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Radziszewski,
31.10.2018 17:31

Lekarz leczy - a pacjent?

Przyszedł do mnie Pacjent z Żoną. Rozpoznanie rak prostaty. Byli bardzo wystraszeni. W świadomości większości ludzi rak to wyrok.

Rolą lekarza jest w takiej sytuacji wyjaśnić chorobę, omówić rokowania. Być szczerym, ale jednocześnie współczującym. Rak wcześnie wykryty można wyleczyć. Obowiązkiem lekarza jest wykrycie, ale pacjent niedbający o profilaktykę, taki, który nie przychodzi do lekarza, nie bada się, stawia nas w bardzo trudnym położeniu… bo rozpoznanie często przychodzi za późno. Często pacjent zwleka z obawy przed usłyszeniem rozpoznania, ale często też ze zwykłej nonszalancji. I tu pojawia się moim zdaniem pierwszy obowiązek pacjenta: zgłosić się na badania profilaktyczne czy to u lekarza rodzinnego czy też np. u lekarza medycyny pracy.

Lekarz ma obowiązek zlecić badania, zgodnie ze standardami, czynnikami ryzyka. Ale Pacjent ma obowiązek, jeśli zgodził się na takie postępowanie, je wykonać. Jakże często przychodzą do mnie pacjenci i mówią, że zapomnieli wykonać badania, albo że czują się już dobrze i po co mają je wykonywać. Takie postępowanie niestety może opóźnić wykrycie poważnej choroby albo uniemożliwić jej zapobieżeniu. A obowiązkiem lekarza jest, jeśli tylko to możliwe zapobiegać, a dopiero potem leczyć. Profilaktyka i zapobieganie są po prostu lepsze, ale też i tańsze. A dzięki temu zostanie więcej środków na leczenie innych pacjentów. Tak, więc dbanie o swoje zdrowie, o profilaktykę to nie tylko obowiązek wobec samego siebie, ale również wobec całego społeczeństwa.
Lekarz ma obowiązek zaproponować profilaktykę. I tu dochodzimy do kolejnego obowiązku pacjenta. Dbania o siebie. Nasze ciało nie jest niezniszczalne. Tu nasuwa się cytat Św. Josmaria Escriva de Balaguer’a „Powiedz swojemu ciału: Wolę mieć w tobie niewolnika, niż być twoim niewolnikiem”.

Lekarz ma ogromny problem, gdy Pacjent nie stosuje się do jego zaleceń, nie zażywa leków, nie wykonuje badań. Wtedy rokowanie staje się niezwykle trudne. 

Lekarz leczy. Ma obowiązek robić to zgodnie z najlepszą wiedzą medyczną, którą cały czas doskonali. Ale ma też prawo oczekiwać od pacjenta współpracy w procesie terapeutycznym. 

Zmiany przyzwyczajeń, zerwania z nałogami. Wymieniony na początku tekstu pacjent zapytał mnie czy przeżyje operacje. Odpowiedziałem zgodnie z moją najlepszą wiedzą, jakie jest ryzyko śmierci, powikłań. Medycyna bowiem, rządzi się właśnie określaniem ryzyka. W przypadku tego pacjenta było ono znaczne. Był otyły, nie uprawiał ćwiczeń fizycznych, palił. Przeszedł 2 zawały serca. Bardzo trudno jest lekarzowi w takiej sytuacji przekazać informacje pacjentowi o tym że może być źle, ale to jego obowiązek. Podobnie jak obowiązkiem lekarza jest podjęcie się leczenia lub odesłanie pacjenta do kogoś, kto się takowego leczenia podejmuje. Pacjent odpowiedział, że zatem woli żyć z rakiem niż zaryzykować operację, nie chciał też naświetlań. To prawo wyboru. Należy zawsze uszanować decyzje pacjenta, ale lekarz ma obowiązek rzetelnego poinformowania go o konsekwencji każdego wyboru. I obowiązek podjęcia się leczenia pacjenta, gdy ten zmieni zdanie. Czy taki świat, gdzie wszyscy respektują prawa i obowiązki jest realny? Wierzę, że tak, jeśli nie dziś, to na pewno wkrótce.

Autor jest profesorem nauk medycznych, kierownikiem Kliniki Urologii Ogólnej, Onkologicznej i Czynnościowej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE