Jeszcze w sierpniu 1991 r. prezydent George Bush przekonywał w Kijowie Ukraińców, by zostali w ZSRS. Po kilku miesiącach nie było już przekonywania, patrzenia na produkcję stali, nie było już komunistycznego imperium. Ktoś otworzył okno i świeże powietrze rozpędziło zaduch ówczesnego myślenia, otwierając nowe horyzonty. Dziś także Zachód żyje w przekonaniu, że Chiny nas prześcigną, że multi-kulti, imigracja z Bliskiego Wschodu… aż ktoś otworzy okno i pokaże, co jest za murem. Może otwierającym okno będzie Polska?