Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz  P. Terlikowski,
08.09.2018 21:54

Festiwal jedności

Od jakiegoś czasu trwa festiwal zapewnień o konieczności jedności z Ojcem Świętym. Kolejni biskupi, kardynałowie, a także instytucje katolickie składają takie deklaracje, a kard. Giovanni Becciu stwierdził nawet, że mamy przyjmować z dziecięcą miłością każdą decyzję i każdą wypowiedź Ojca Świętego. I pomijając, że jest to z punktu widzenia wiary nieprawda, trudno nie dostrzec, że wezwania te są odpowiedzią na realny kryzys, którego przyczyną są opisane w raporcie arcybiskupa Carla Viganò problemy z lobby homoseksualnym, a także – wiele na to wskazuje – błędne decyzje samego Franciszka.

Strategią katolickiego mainstreamu jest jednak nie tyle wyjaśnienie zarzutów, wskazanie winnych i wyciągnięcie konsekwencji, ile... udawanie, że nic się nie stało, i że każdy, kto próbuje się domagać odpowiedzi, jest osobistym wrogiem papieża Franciszka, ma złe intencje i zdradza katolicką wiarę. Efektem tej strategii jest zaś nie tylko zalew memów z papieżem w roli głównej, ale przede wszystkim sytuacje z audiencji generalnych, podczas których ludzie skandują: Viganò, Viganò! To niewątpliwie staje się problemem dla Watykanu. Tyle że problem stworzono, ignorując zarzuty i próbując przeczekać – aż świat o nich zapomni.
 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE