Już w zeszłorocznej edycji budżetu obywatelskiego o łącznej puli 83 milionów złotych, do realizacji wybrano 359 projektów, a cała akcja została okrzyknięta przez Rafała Trzaskowskiego wielkim sukcesem. Niestety, sukcesem nie można nazwać wydania niemal 2 milionów złotych na trzy toalety. Zdziwienie budzi fakt, że za cenę tej jednej jednostanowiskowej toalety można kupić nowe mieszkanie w dobrej warszawskiej lokalizacji. Jednym z wybranych projektów, za który zapłacą warszawiacy, jest także wycieczka rowerowa śladem… poległych projektów budżetu partycypacyjnego! W projekcie na 2022 rok również znalazł się tożsamy pomysł wyceniony na ponad 5,5 tysiąca złotych.
W obecnej edycji projektu, wśród wielu ciekawych pomysłów dotyczących istotnych dla mieszkańców spraw, ponownie znalazły się niepotrzebne i niemożliwe do realizacji propozycje. Zgłoszony został pomysł o wartości 500 tysięcy złotych, zakładający skrócenie górnej wieży PKIN i zamontowanie na dachach pałacu roślinności, drzew i krzewów. Absurdalnym pomysłem jest także "przechodni" pomnik wiceburmistrza Kacprzaka na pl. Wileńskim o wartości 50 tysięcy złotych. Projekt ten zakłada możliwość wymiany głowy pomnika tak, aby co roku upamiętniać inną postać.
W propozycjach na rok 2022 ponownie znalazły się toalety, m.in. w Lasku Bródnowskim o wartości 274 tysięcy złotych, a kolejna - automatyczna o wartości 250 tysięcy złotych w Parku Czechowickiego.
Jak pokazały powyższe przykłady, warszawiacy niejednokrotnie finansują z własnej kieszeni absurdalne projekty, a Rafał Trzaskowski regularnie nakłada na nich kolejne opłaty i podwyżki dotyczące parkowania czy wywozu śmieci. Czy zeszłoroczne toalety w cenie mieszkania wpisują się w najważniejsze potrzeby stolicy? Z ust prezydenta miasta bardzo często słyszymy o trudnej sytuacji budżetowej i zwiększającym się zadłużeniu. W związku z trudną sytuacją finansową Warszawy, w poprzednich latach wiele kluczowych dla mieszkańców inwestycji było opóźnionych. Za to pieniądze na kontrowersyjne projekty są wydawane bez zastanowienia.
Nie sprawując kontroli nad samym budżetem i urzędnikami weryfikującymi zgłoszone projekty, Rafał Trzaskowski doprowadził tę istotną ideę do granic absurdu. Sporo projektów zgłaszają również młodzi, zaangażowani warszawiacy, którzy przez takie propozycje mogą się zrazić i poczuć zawiedzeni celowością tej inicjatywy. Budżet potrzebuje gruntownej reformy, począwszy od możliwości głosowania przeciw niepotrzebnym projektom.