Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor  Szczęsnowicz,
17.07.2018 08:37

Czas poświęceń i pracy zespołowej

Jeszcze raz o zakończonych w niedzielę mistrzostwach świata w piłce nożnej. Bohaterami rozegranej w Rosji imprezy nie byli wcale ci określani mianem gwiazd futbolu. Bohaterami byli ci, którzy poświęcali swoje siły i umiejętności dla drużyny. W zwycięskiej drużynie Francji – Antoine Griez­mann.

Ten piłkarz mógłby błyszczeć na piłkarskim firmamencie niczym Messi albo jakiś inny Ronaldo, tymczasem harował za dwóch w pomocy, robiąc miejsce dla swoich kolegów, by to oni mogli się wykazać. Podobnie grał w drużynie belgijskiej Eden Hazard, napędzał akcje kolegom, samemu tylko z rzadka wchodząc w rolę egzekutora. Jednak symbolem tych mistrzostw pozostanie Luka Modrić, chorwacki Winkelried. Człowiek, który wszystko brał na siebie. Ilustracją jego poczynań na boisku była akcja bodaj z ćwierćfinału z Rosją, kiedy to po wykonanym przez siebie niedokładnym (co rzadko mu się zdarzało) podaniu pognał za lecącą na rzut różny dla rywali piłką, zdołał ją dopaść i rozpocząć kolejną akcję. Pokierował kolegami tak, jak na słynnym już nagraniu sprzed wielu lat, które udokumentowało, jak pięcioletni Luka zagania do zagrody swoje owieczki.

 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE