To wnioski, z którymi zgadzają się chyba wszyscy, którzy dobrze życzą Polsce. A na pewno zgadzają się goście zaproszeni przez Radę Gospodarczą Strefy Wolnego Słowa do dyskusji podczas niedzielnego panelu, jaki odbył się w Katowicach w ramach Konwencji Programowej Prawa i Sprawiedliwości. Panel zatytułowaliśmy „Małe i średnie przedsiębiorstwa – wyzwania i perspektywy, a rozwój polskiej gospodarki”, ale szerszym kontektem dyskusji, jaka się podczas tego panelu wyłoniła, była budowa nowej silnej klasy średniej. Taka klasa to podstawa stabilności i bezpieczeństwa każdego rozwiniętego państwa, to podstawa społeczeństwa obywatelskiego. Kto powinien stanowić jej trzon?
Niektórzy sugerują, że klasę tę zaczęli tworzyć ci, którzy są beneficjentami programów socjalnych, ale to zdecydowanie fałszywe założenie. Zdrową klasę średnią powinny tworzyć ludzie niezależni finansowo, przedsiębiorczy, zaradni i ambitni. Właśnie ci, którzy dziś tworzą – wciąż niedoceniany – sektor MŚP.
Dyskusja była gorąca, sala wypełniona po brzegi, towarzystwo doborowe (posłowie Barbara Dziuk i Wojciech Zubowski, prezes GPW Marek Dietl, prof. Zbigniew Krysiak z Instytutu Myśli Schumana oraz przedstawiciele RG SWS – prezes Piotr Hofman oraz ekspert Kamil Goral; moderatorem panelu był red. Forum Polskiej Gospodarki Krzysztof Budka) i tylko żal, że czas nie był z gumy, bo wiele wątków aż prosiło się o kontynuację. Niemniej w kwestii zasadniczej panowała pełna zgoda. Pierwszy krok – jak słusznie zauważył prezes Piotr Hofman – czyli wylanie fundamentów i zasypanie ogromnych obszarów biedy, został zrobiony w kończącej się właśnie kadencji Sejmu. Kolejnym powinna być budowa ścian – elementu, który trzyma całą konstrukcję. Takimi ścianami w silnym państwie jest właśnie zdrowa klasa średnia. A zwieńczeniem, czyli dachem, niech będzie – jak mawia premier Mateusz Morawiecki – dogonienie, a może nawet przegonienie za kilka, czy kilkanaście lat gospodarek Włoch, Hiszpanii czy Niemiec.
Jednak by zbudować silną klasę średnią w oparciu o dobrze funkcjonujący sektor MŚP, potrzeba kluczowych zmian. W co najmniej trzech obszarach te zmiany powinny być fundamentalne. Po pierwsze, system zamówień publicznych, czyli rynek wart ponad 200 mld zł, w którym wciąż znikomą rolę odgrywają małe i średnie polskie firmy. - Został przygotowany projekt nowej ustawy Prawo Zamówień Publicznych, który ma to zmienić. Zawiera rozwiązania, które otworzą ten rynek na sektor MŚP. A my, posłowie PiS, zrobimy wszystko, by ta ustawa została przegłosowana jeszcze w tej kadencji Sejmu – zadeklarował poseł Zubowski.
Drugim istotnym obszarem jest dostęp do kapitału, z czym sektor MŚP również ma duży problem. Wystarczy powiedzieć, że zdecydowana większość polskich firm finansuje rozwój działalności ze środków własnych. Tylko 1/5 korzysta z finansowania bankowego. Znikomą rolę w finansowanie MŚP odgrywa rynek kapitałowy. Jak to zmienić? Jak przebić te bariery? O rozwiązaniach, które szykuje między inny Giełda Papierów Wartościowych, mówił podczas panelu jej prezes Marek Dietl.
I trzecie kluczowe zagadnienie to podatki. I nie chodzi w nich tylko o wysokość stawek, ale o uciążliwość i skomplikowanie przepisów. Wystarczy sobie uświadomić, że polski przedsiębiorca na papierkową „walkę” z fiskusem poświęca rocznie średnio 300 godzin! Pod tym względem w Europie bijemy niechlubne rekordy. Podobnie jak pod względem skandalicznie niskiej kwoty wolnej od podatku. To rzeczy, na które absolutnie trzeba zwrócić uwagę.
Nasz ekspert Kamil Goral podczas panelu zasugerował dwa rozwiązania, które na pewno przysłużyłyby się przedsiębiorcom: rozszerzeszenie możliwości stosowania ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych oraz możliwość znanego z VAT rozliczania się z fiskusem według metody kasowej dla mniejszych firm.
Przed partią rządzącą kolejna kadencja i kolejne wyzwania. Sektor MŚP, czyli 99 proc. działających w naszym kraju przedsiębiorców, czeka teraz na odważne decyzje, które nie tylko zmienią obraz postrzegania przedsiębiorców, ale zdecydowanie ułatwią im funkcjonowanie. Czas rozpocząć budowę nowej, silnej, polskiej klasy średniej.