Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,albicla.com@ Michał Rachoń,
07.02.2021 19:47

Aborcja prawem do życia, a kradzież prawem własności 

Nie wiem, czy ostatecznie rozwiązany został problem, który przed paroma miesiącami nagłośniły „Wysokie Obcasy”, mianowicie część środowisk żądających prawa do swobodnego zabijania dzieci w łonach matek obraziła się na organizację pani Lempart, że ta nazywa się „Ogólnopolski Strajk Kobiet”.

Zdaniem środowisk trans ta nazwa wyklucza osoby, które nie czują się kobietami, a mogą zachodzić w ciążę. Dlatego działaczka zaproponowała – zgodnie z modą, jaka kilka lat temu zaczęła się u bardziej postępowych środowisk lewicowych za granicami naszego niewystarczająco postępowego kraju – żeby organizację nazwać „Ogólnopolskim Strajkiem Osób z Macicami”. Być może właśnie ta kwestia była powodem kilkumiesięcznego milczenia pani Lempart. Bo kiedy w minionym tygodniu Trybunał Konstytucyjny ogłosił uzasadnienie do swojego orzeczenia, a Lempart wróciła na ulicę, wśród wielu głębokich myśli wypowiedziała również tę, że aborcja dotyczy kobiet, ale nie tylko, bo również wszystkich innych osób, które jej potrzebują. Najwyraźniej w ciągu tych kilku miesięcy ciszy wokół czerwonych piorunów musiały odbywać się świetnie zakonspirowane warsztaty, w czasie których wykuwały się nowe zręby ideologicznych podstaw protestu. W ramach teoretycznych podstaw w trakcie manifestacji w Gdańsku wypowiedziała się pani, która sama o sobie mówi, że „jest profesorką i filolożką”, a więc wytłumaczy nam wszystkim, co znaczy „wypie*dalać”. W języku polskim oznacza to, że „wybory mają być natychmiast, a nie za trzy lata”. Ideologiczny postęp strajkujących osób z macicami widać było świetnie również na manifestacji w Szczecinie. Tak osoba z macicą o wdzięcznym pseudonimie Pacyfka wyjaśniła, z jakiego powodu dzieci chore i niepełnosprawne należy zabijać jak najwcześniej. Z wypowiedzi o treści: „Ty szmato jedna, co tak się pięknie fotografujesz ze swoim niepełnosprawnym synem, którego pewnie z mężowskiej pensji jesteś w stanie utrzymać, powiedz, co zrobiłaś dla tysięcy niepełnosprawnych dzieci w Polsce. Nic nie zrobiłaś, więc wypie*dalaj” należy wnioskować, że niepełnosprawność dziecka jest zjawiskiem wykluczającym społecznie. To znaczy bycie rodzicem dziecka niepełnosprawnego wyklucza społecznie osoby z macicami, które chciałyby dokonać zabójstwa dziecka niepełnosprawnego i z tego powodu takie osoby powinny, jak powiedziała pani Pacyfka, oddalić się w szybkim tempie. Efektem pracy ideologicznej w ciągu ostatnich tygodni jest też nowa koncepcja, będąca rozwinięciem starej. Przypomnijmy. Zdaniem czerwonych piorunów, zabijanie dzieci jest jednym z podstawowych „praw człowieka”, a konkretnie „praw kobiet” (oraz osób z macicami). Jednak z ostatnich treści dystrybuowanych w czasie manifestacji wynika, że najnowszy trend idzie dalej. Otóż aborcja jest, jak powiedziała jedna z uczestniczek, „podstawowym prawem do ochrony życia”. Tym samym ruch czerwonych piorunów domagający się „aborcji na żądanie, kropka” przeszedł na pozycje pro life i tylko patrzeć, jak w ramach swoich protestów przejmie całość argumentacji dotychczasowych przeciwników, nie rezygnując przy tym oczywiście ze swojego głównego postulatu. Również sama Lempart zgodnie ze swoim wykształceniem – a jest przecież prawnikiem – postanowiła w ramach nowej fali manifestacji rozwinąć skostniałą doktrynę szeroko pojętej teorii państwa i prawa. Lempart zaproponowała nową wykładnię funkcji i znaczenia prawa w życiu publicznym, mówiąc, że „prawica i Kościół to kretyni”, bo uważają, że jeśli zabroni się aborcji, to aborcja zniknie, a nie zniknie, bo w Polsce dokonuje się, jej zdaniem, 150 tysięcy aborcji. To, uważa Lempart, koronny dowód na to, że zakaz zabijania dzieci ze względu na własne widzimisię nie powinien obowiązywać. Bardzo ciekawe słowa. Jeżeli jednak ktoś wypowiadałby je serio, to musiałby być skrajnym kretynem. Kimś, kto nie zdaje sobie sprawy z tego, że w Polsce rocznie dokonuje się ponad 100 tysięcy kradzieży, a jednak nikt nie organizuje manifestacji w celu zalegalizowania złodziejstwa i nie krzyczy podczas protestów, że kradzież jest podstawowym prawem własności. 
 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE