Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Andrzej Rosiński,
20.03.2017 15:00

​Demokratyczny mandat eurokraty

Głównym przegranym wyborów w Holandii w istocie jest Partia Pracy (PvdA). Uzyskała ona 5,6 proc. głosów i 9 miejsc w 150-osobowym parlamencie. W stosunku do wyborów z 2012 r.

Głównym przegranym wyborów w Holandii w istocie jest Partia Pracy (PvdA). Uzyskała ona 5,6 proc. głosów i 9 miejsc w 150-osobowym parlamencie. W stosunku do wyborów z 2012 r. utraciła 29 miejsc i poparcie 19 proc. ogółu wyborców. Partia ta utraciła także status drugiej siły politycznej w kraju, spadając na 7. miejsce. Tu warto dodać, że PvdA to macierzysta partia Fransa Timmermansa, pierwszego wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej oraz komisarza ds. rządów prawa, który tak bardzo dał się Polsce we znaki. Przypadek PvdA to przyczynek do szerszej refleksji nad brakiem mandatu demokratycznego dla wysokich urzędników unijnych. Choć baza społecznego poparcia dla Timmermansa, podobnie jak dla Donalda Tuska, poważnie zmalała, wciąż jest on jednym z tych, którzy decydują o losach Europy. Niby formalnie wszystko jest w porządku, lecz jednak coś zgrzyta.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE