Gdzie były wówczas służby specjalne?! Ten Francuz polskiego pochodzenia był częstym gościem w budynku przy ul. Jana Pawła II, gdzie swoją siedzibę miał dawny Bumar (obecnie Polski Holding Obronny). Swobodnie wchodził również do innych spółek państwowych, a także Ministerstwa Obrony Narodowej. Miał dostęp także do kilku wpływowych polityków PO (jeden z nich jest dziś europosłem). Formalnie ten syn polskiego emigranta umowę z Bumarem podpisał, gdy szefem państwowego giganta zbrojeniowego był Edward Nowak. Musiał mieć na to akcept (albo przynajmniej brak sprzeciwu) zarówno Służby Kontrwywiadu Wojskowego, kierowanej przez gen. Janusza Noska, jak i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, na czele której stał gen. Krzysztof Bondaryk. Dlaczego i w imię czego polskie służby przez kilka lat tolerowały takiego człowieka?
Kto wpuścił Pierre’a Dadaka do Polski
Zatrzymany na hiszpańskiej Ibizie, określany jako „polski multimilioner”, handlarz bronią Pierre Dadak bardzo dobrze radził sobie na salonach za rządów koalicji PO-PSL.
Gdzie były wówczas służby specjalne?! Ten Francuz polskiego pochodzenia był częstym gościem w budynku przy ul. Jana Pawła II, gdzie swoją siedzibę miał dawny Bumar (obecnie Polski Holding Obronny). Swobodnie wchodził również do innych spółek państwowych, a także Ministerstwa Obrony Narodowej. Miał dostęp także do kilku wpływowych polityków PO (jeden z nich jest dziś europosłem). Formalnie ten syn polskiego emigranta umowę z Bumarem podpisał, gdy szefem państwowego giganta zbrojeniowego był Edward Nowak. Musiał mieć na to akcept (albo przynajmniej brak sprzeciwu) zarówno Służby Kontrwywiadu Wojskowego, kierowanej przez gen. Janusza Noska, jak i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, na czele której stał gen. Krzysztof Bondaryk. Dlaczego i w imię czego polskie służby przez kilka lat tolerowały takiego człowieka?