Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Katarzyna Gójska-Hejke,
11.05.2016 07:25

Drobny gest i sukces „GPC”

Hanna Shen, korespondentka „Codziennej” na Tajwanie, przekazała nowo wybranej prezydent tego kraju książkę o rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Niby drobny gest okazał się strzałem w dziesiątkę.

Hanna Shen, korespondentka „Codziennej” na Tajwanie, przekazała nowo wybranej prezydent tego kraju książkę o rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Niby drobny gest okazał się strzałem w dziesiątkę. Nie tylko pokazał prawdę o heroicznej historii Polski podczas II wojny światowej i dramacie powojennej komunistycznej okupacji, ale dodatkowo pozwolił pokazać naszą ojczyznę w dobrym świetle, po wizycie na Tajwanie Aleksandra Kwaśniewskiego. Przypomnijmy, że po pobycie byłego prezydenta, a przede wszystkim wpływowej postaci reżimu zniewalającego Polskę, w tajwańskiej debacie publicznej zaczęły pojawiać się kłamstwa o udziale Polaków w Holokauście. Nie pierwszy raz przekonaliśmy się, że po ludziach, którzy bez oporów czerpali profity ze zniewalania swoich rodaków, nie należy oczekiwać szczególnej dbałości o dobre imię RP. Ważny jest jednak wniosek z działania podjętego przez Hannę Shen – każde zaangażowanie na rzecz odkłamywania historii Polski ma ogromne znaczenie, każde może przynieść spektakularny skutek. Nie tylko instytucje państwa (choć one przede wszystkim), ale także grupy obywateli czy pojedynczy ludzie mogą pracować na dobry wizerunek naszej ojczyzny w świecie.

NAJNOWSZE