Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Matthew Tyrmand,
09.04.2016 09:46

W Nowym Jorku Kijowski zajadał się burgerami

W zeszłym tygodniu towarzyszyłem jako dziennikarz prezydentowi Andrzejowi Dudzie podczas jego wizyty w Waszyngtonie.

W zeszłym tygodniu towarzyszyłem jako dziennikarz prezydentowi Andrzejowi Dudzie podczas jego wizyty w Waszyngtonie. A jako że w Polsce prasa trąbiła o Mateuszu Kijowskim, który miał przybyć do Waszyngtonu na zaproszenie słynnej Freedom House, postanowiłem udać się do jej siedziby. Freedom House to organizacja na miarę Amnesty International, w jej zarządzie zasiadają wielcy świata polityki i biznesu. Stąd rzekome zaproszenie Kijowskiego miało posmak wydarzenia doniosłego. Jakież było moje zdziwienie, gdy na miejscu okazało się, że nikt nic nie wie o wizycie słynnego gościa z Polski, który ma mówić o zamachu stanu w swoim kraju. Po dłuższych dociekaniach wyszło na to, że to wizyta nieoficjalna, o kurtuazyjnym charakterze. Śledzenie poczynań Kijowskiego za oceanem nie pozostawia złudzeń. Jego podróż do USA to w gruncie rzeczy wypad turystyczny, podczas którego Kijowski w równym stopniu kontentował się pysznym burgerem na nowojorskiej ulicy, co wizytą na Harvardzie. Z nikim ważnym się nie spotkał, nic ważnego nie zrobił, a cała wrzawa wokół jego wizyty to medialna manipulacja „Gazety Wyborczej”.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane