Szef republikańskiej większości senator Mitch McConnell, z partii McCaina, oświadczył po śmierci sędziego Antonina Scalii, że prezydent Barack Obama nie powinien przedstawiać swojego kandydata na wakujące stanowisko, gdy do wyborów zostało ledwie dziewięć miesięcy. Tymczasem w Polsce, jak wiemy, zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego rozpoczęło się, gdy PO przegłosowała nie jednego, ale pięciu członków TK, których kadencja kończyła się nie przed wyborami, a po wyborach. To pokazuje skalę niedoinformowania autorów listu. I choć jest on w treści ogólny, wiadomo jednak, że osoby, które inspirowały jego powstanie, chciały, by miał znacznie ostrzejszy charakter. Waszyngton jest mały. Wiadomo, kto z byłych polskich polityków ciężko pracuje, żeby Polsce w tej chwili zaszkodzić. Ubolewam nad tym i myślę, że za to, co teraz robią, inspiratorzy powstania listu będą się smażyli w politycznym piekle.
Trafią do politycznego piekła
O planach napisania przez senatorów: Benjamina Cardina, Richarda Durbina i Johna McCaina, listu do polskiej premier wiedzieliśmy od kilku tygodni.
Szef republikańskiej większości senator Mitch McConnell, z partii McCaina, oświadczył po śmierci sędziego Antonina Scalii, że prezydent Barack Obama nie powinien przedstawiać swojego kandydata na wakujące stanowisko, gdy do wyborów zostało ledwie dziewięć miesięcy. Tymczasem w Polsce, jak wiemy, zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego rozpoczęło się, gdy PO przegłosowała nie jednego, ale pięciu członków TK, których kadencja kończyła się nie przed wyborami, a po wyborach. To pokazuje skalę niedoinformowania autorów listu. I choć jest on w treści ogólny, wiadomo jednak, że osoby, które inspirowały jego powstanie, chciały, by miał znacznie ostrzejszy charakter. Waszyngton jest mały. Wiadomo, kto z byłych polskich polityków ciężko pracuje, żeby Polsce w tej chwili zaszkodzić. Ubolewam nad tym i myślę, że za to, co teraz robią, inspiratorzy powstania listu będą się smażyli w politycznym piekle.