Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Szymon Giżyński,
28.01.2016 15:03

Brońmy przed Niemcami polskiego handlu

Polscy kupcy biją na alarm: uciekając od podatku od obrotów nałożonego na wielkie sieci handlowe, niemiecki Lidl rozparcelowuje swój majątek w Polsce, a niemieccy hegemoni na polskim rynku spożywczym

Polscy kupcy biją na alarm: uciekając od podatku od obrotów nałożonego na wielkie sieci handlowe, niemiecki Lidl rozparcelowuje swój majątek w Polsce, a niemieccy hegemoni na polskim rynku spożywczym i cukrowym karzą „Polaczków” podwyżką cen cukru o 20 proc., gdy w całej Europie ceny te stoją w miejscu. Przy czym kłamią, że to nieunikniony skutek wprowadzonego podatku. Wielkie niemieckie sieci handlowe, jak Lidl i Kaufland, otrzymały od Banku Światowego 1,7 mld euro bezzwrotnej pożyczki, czyli dotację pod faryzejskim pozorem wspomagania taniej żywności w Europie Środkowej. A tak naprawdę na inwestycje i ekspansję, by zniszczyć polski handel i polskich producentów. Przygotowując się do ostatecznego rozwiązania kwestii polskiego handlu, czyli praktycznie jego likwidacji, niemieckie sieci zaczynają wycinać polską kadrę kierowniczą i zamieniać ją na niemiecką. U nas Niemcy zaczęły podbijać i opanowywać handel od początku lat 90. Do Wielkiej Brytanii Lidl i Aldi weszły ledwie dziesięć lat temu i już opanowały połowę brytyjskiego rynku. Do problemu energicznie zabrał się premier David Cameron. Czyńmy to samo!
 

Autor jest posłem na Sejm RP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej