Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Szymon Giżyński,
21.10.2015 19:00

III RP kontynuacją PRL‑u?

Politycy Platformy Obywatelskiej zarzucają politykom Prawa i Sprawiedliwości, iż ci nie doceniają efektów cywilizacyjnego wysiłku Polaków w okresie PRL‑u i III Rzeczypospolitej.

Politycy Platformy Obywatelskiej zarzucają politykom Prawa i Sprawiedliwości, iż ci nie doceniają efektów cywilizacyjnego wysiłku Polaków w okresie PRL‑u i III Rzeczypospolitej. To grube nieporozumienie. PiS bardzo szanuje wielką pracę Polaków dla ojczyzny, ubolewa tylko, że codzienny trud powojennych pokoleń nie został dobrze spożytkowany. Bo nie było w czasach PRL‑u, jak i obecnie pod rządami koalicji PO-PSL, pełnej realizacji narodowych celów – tych koniecznych i tych możliwych.

Do 1990 r. Polska nie była krajem niepodległym i suwerennym; w realiach zaś III RP naszą formalną suwerenność wykorzystujemy niecałkowicie, niekonsekwentnie i fragmentarycznie, jakby zupełnie na przekór zasadzie, że państwo, które nie korzysta ze swojej suwerenności, traci ją.
Ostatnie osiem lat to esencja całej III RP: znaczenie Polski malało, a konformizm PO bił się o lepsze z oportunizmem PSL‑u. Oba okresy, PRL‑u i III RP, można porównać ze sobą pod wieloma względami. Między innymi pod takim, że wszystko zostało zrobione gorzej, niż można było zrobić, a szanse na rozwój – mimo wszystkich niekorzystnych okoliczności i kontekstów – przecież były. Ani PRL, ani III RP nie wytrzymują natomiast porównania z czasami II Rzeczypospolitej. Z dwóch co najmniej powodów.

Po pierwsze po 1918 r. w naszym kraju niepodzielnie rządził czynny, polski patriotyzm, a nie jak w PRL‑u internacjonalizm, który był propagandową formą zależności od sowieckiej Rosji, czy jak po 1989 r. tzw. patriotyzm otwarty – proeuropejski, prywatny, w rzeczywistości skupiony na samoograniczeniu i samorezygnacji.

Po drugie zaś II Rzeczpospolita to okres optymalnego wykorzystania narodowej energii i potencjału. Zrobiono wówczas wszystko to, co można było zrobić i – myślę – jeszcze sporo ponadto.

Dlatego dla polskich patriotów A.D. 2015 najbliższym historycznie punktem odniesienia są dzieje II Rzeczypospolitej. Także nieocenionym źródłem inspiracji, co i jak należy czynić, by narodowe moce na rzecz pomyślności ojczyzny wyzwolić i uruchomić najpełniej. W nurcie właśnie takich natchnień i świadomie przyjętych tożsamościowych odniesień przykładem optymalnego wykorzystania politycznego czasu była w swoich intencjach, zamierzeniach i dokonaniach prezydentura śp. prof. Lecha Kaczyńskiego.

Prawo i Sprawiedliwość chce wiernie podążać tą drogą.
 
Autor kandyduje do Sejmu z listy PiS‑u w Częstochowie.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane