Sukces
Po telewizyjnej debacie nawet niesprzyjający Prawu i Sprawiedliwości eksperci musieli przyznać, że wygrała Beata Szydło.
Kopacz nie pokazała żadnej wizji. Jej jedynym przesłaniem, jakie powtarzała zresztą wielokrotnie, było straszenie PiS‑em. Można było odnieść wrażenie, że tak naprawdę premier już nie walczy o zwycięstwo w wyborach, ale raczej o utrzymanie funkcji przewodniczącej w PO. Była wyraźnie w defensywie, a parokrotnie zwracała się nawet do Beaty Szydło jak do przyszłej premier.
Zresztą jeżeli urzędująca premier twierdzi, że podsłuchane rozmowy ministrów jej rządu są naganne tylko pod względem słownictwa, a nie treści, to trudno sobie wyobrazić, aby taką interpretację zaakceptowali wyborcy.
PiS walczy o samodzielną większość w Sejmie i debata przybliżyła właśnie taki rozmiar zwycięstwa.