Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Zbigniew Kuźmiuk,
21.10.2015 12:58

Sukces

Po telewizyjnej debacie nawet niesprzyjający Prawu i Sprawiedliwości eksperci musieli przyznać, że wygrała Beata Szydło.

Po telewizyjnej debacie nawet niesprzyjający Prawu i Sprawiedliwości eksperci musieli przyznać, że wygrała Beata Szydło. Okazała się zdecydowanie lepiej przygotowana niż premier Ewa Kopacz. Wypunktowała słabe strony rządów Platformy, m.in. systematyczne powiększanie długu publicznego. Szydło zaprezentowała też swój program, między innymi powrót do poprzedniego wieku emerytalnego, 500 zł na dziecko, podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł i obniżenie do 15 proc. podatku CIT od małych przedsiębiorstw.

Kopacz nie pokazała żadnej wizji. Jej jedynym przesłaniem, jakie powtarzała zresztą wielokrotnie, było straszenie PiS‑em. Można było odnieść wrażenie, że tak naprawdę premier już nie walczy o zwycięstwo w wyborach, ale raczej o utrzymanie funkcji przewodniczącej w PO. Była wyraźnie w defensywie, a parokrotnie zwracała się nawet do Beaty Szydło jak do przyszłej premier.

Zresztą jeżeli urzędująca premier twierdzi, że podsłuchane rozmowy ministrów jej rządu są naganne tylko pod względem słownictwa, a nie treści, to trudno sobie wyobrazić, aby taką interpretację zaakceptowali wyborcy.

PiS walczy o samodzielną większość w Sejmie i debata przybliżyła właśnie taki rozmiar zwycięstwa.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane