Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Wanda Zwinogrodzka,
14.10.2015 21:55

A to pech!

Sędzia Wojciech Łączewski przedstawił wreszcie pisemne uzasadnienie kuriozalnego wyroku na Mariusza Kamińskiego, którego pół roku temu skazał był na 3 lata więzienia oraz 10 lat zakazu zajmowania stan

Sędzia Wojciech Łączewski przedstawił wreszcie pisemne uzasadnienie kuriozalnego wyroku na Mariusza Kamińskiego, którego pół roku temu skazał był na 3 lata więzienia oraz 10 lat zakazu zajmowania stanowisk publicznych, tj. na wyższy wymiar kary niż żądał prokurator. Teraz Kamiński ma 2 tygodnie na apelację. Wiceprezes PiS-u musi ją przygotować akurat w najgorętszym okresie kampanii wyborczej. Co za pech! Nieżyczliwy ignorant mógłby podejrzewać, że ta fatalna koincydencja nie jest przypadkowa, a zarówno sam wyrok, jak i jego uzasadnienie świetnie wpisują się w logikę walki z opozycją, w której sąd jawnie sytuuje się po stronie partii rządzącej. Nic bardziej mylnego. Uzasadnienie ogłoszono właśnie teraz tylko dlatego, że opracowywane było z wielką pieczołowitością – tłumaczy sąd i na dowód wskazuje obszerność dokumentu, który liczy sobie 407 stron. Racja, taki opasły elaborat nie mógł powstać w ledwie kilka dni czy nawet tygodni. Nie wiedzieć czemu na myśl przychodzi tu pewne niemieckie przysłowie: „Prawda nie potrzebuje wielu słów, kłamstwu zawsze ich mało”.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane