Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Matthew Tyrmand,
12.09.2015 08:55

Schulz – były sprzedawca książek

Nie zaskakuje, kiedy lewicowa elita polityczna pokazuje swoje prawdziwe despotyczne oblicze.

Nie zaskakuje, kiedy lewicowa elita polityczna pokazuje swoje prawdziwe despotyczne oblicze. Cały światopogląd lewicy opiera się wszak na idei oświeconych, którzy „wiedzą lepiej”, co jest dla nas najlepsze. Komentarz Martina Schulza, szefa eurolewicy, który byłby gotów do użycia siły przeciw państwom protestującym przeciwko obowiązkowemu przyjmowaniu imigrantów ekonomicznych i potencjalnych dżihadystów, jest dowodem na to, kim ci ludzie są naprawdę. To niebywałe, że Schulz przyznaje, że on i jego koledzy z globalistycznych elit będą chcieli siłą zmuszać wolne narody, aby otworzyły granice dla tych, którzy przysięgali zniszczyć „niewiernych”. A i u nas, nasze lewicowe, eurocentryczne elity o wolności i sprawiedliwości tylko mówią. Tymczasem prezydent Warszawy, zwana „Bufetową”, oświadczyła, że nie będzie wolności zgromadzeń dla tych, którzy chcą protestować przeciw niechcianym imigrantom. Według niej to mowa nienawiści. Dla mnie natomiast w prawdziwej demokracji żadne opinie nie mogą być zabronione. Nawet te niedoszłych despotów – czy to byłych księgarzy, czy bufetowych z warszawskiego ratusza.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane