Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Jakub Pilarek,
10.05.2015 12:41

Kaftan dla Michalaka

Państwo polskie jest dziś w rękach ludzi, których można niemal bez wyjątku przypisać do trzech zbiorów: zdrajców, złodziei i szkodników.

Państwo polskie jest dziś w rękach ludzi, których można niemal bez wyjątku przypisać do trzech zbiorów: zdrajców, złodziei i szkodników. Zbiory te mają części wspólne – dla złodziei-zdrajców – ale też pozostają w jakimś stopniu autonomiczne, tworząc przestrzeń dla „czystych”, idealnych szkodników, etosowców na usługach głupoty. Jest to m.in. casus obecnego rzecznika praw dziecka Marka Michalaka. Krucjata tego typa przeciwko klapsom osiągnęła już jednak takie rozmiary, że można chyba postawić na poważnie pytanie, czy mamy do czynienia z człowiekiem przytomnym, rozumiejącym konsekwencje własnych czynów. Oczekiwanie, że państwo miałoby karać rodziców za klapsy, jest moim zdaniem przekonaniem będącym intelektualną zbrodnią. Stoi za nim wizja na wskroś totalitarna, w której pewne nasiąknięte ideologią teorie psychologiczne i pedagogiczne stają się prawem, a dziecko staje się własnością państwa, oddaną rodzicom tylko w dzierżawę. Według tych teorii to państwo, a nie rodzice mają decydować o wychowaniu. Przykłady takich państw jak Szwecja czy Norwegia dowodzą, że szaleńcy pokroju Michalaka nie stoją na straconej pozycji. O powołaniu rzecznika decyduje Sejm. Jak Państwo myślą, kto odpowiada za harce Michalaka?

NAJNOWSZE