TVN – rewolucji nie będzie
Komentując sprzedaż TVN amerykańskiej spółce SNI, warto zwrócić uwagę na dwie oddzielne kwestie.
Pierwsza to problematyczny udział kapitału zagranicznego w specyficznym segmencie biznesowym, jakim są media. To, że kapitał ma narodowość, niektórzy wiedzieli od dawna, ale inni – mam na myśli obóz rządzący – odkrywają to dopiero od niedawna. Czym kończy się całkowita wolność w mediach, widzimy na przykładzie rynku prasy, który w większości jest w obcych rękach. Radio i telewizja rządzą się innymi prawami – są to działalności koncesjonowane i państwo może również te koncesje odbierać. Druga kwestia dotyczy spostrzeżenia, że na świecie większość mediów sprzyja światopoglądowi liberalno-lewicowemu. Nie należy więc pokładać wielkich nadziei w tym, że amerykański inwestor cokolwiek zmieni w tym zakresie w swoim nowym nabytku – TVN.