W powijakach
W ósmym roku rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego jedyny projekt dywersyfikacyjny dotyczący naszej energetyki – czyli budowa gazoportu w Świnoujściu – jest w powijak
Spodziewam się dużych kłopotów przed oddaniem tej inwestycji, związanych z kolejnym aneksem do umowy z wykonawcą. Informacje, które pojawiły się wczoraj w mediach o tym, że podwykonawcy budowy gazoportu od wielu miesięcy nie dostają pieniędzy za wykonaną pracę świadczą o tym, że nadzór nad tą inwestycją nie jest wykonywany prawidłowo. Nie jest to zresztą teza nowa ani zaskakująca – wcześniej już choćby wiadomości o słabo przygotowanych umowach dotyczących realizacji projektu jednoznacznie dowodziły jej prawdziwości. Ta sytuacja stanowi oczywiście wielkie zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego państwa. Każdy dzień zwłoki w oddaniu terminalu oznacza dodatkowy haracz płacony Gazpromowi. Tymczasem Republika Litewska nie dość, że oddała do użytku swój terminal w postaci statku, to jeszcze planuje już kolejną budowę instalacji gazowej. U naszych sąsiadów dywersyfikacja dostaw energii jest już faktem. W Polsce ciągle pozostaje wyłącznie w sferze marzeń.