Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Joanna Lichocka,
26.01.2015 07:29

Furia w Belwederze

Atak na Andrzeja Dudę w związku z jego słowami o udziale Polski w pomocy Ukrainie pokazuje nie tylko to, co zawsze – że każdą wypowiedź władza i media rządowe są w stanie spreparować, przetwor

Atak na Andrzeja Dudę w związku z jego słowami o udziale Polski w pomocy Ukrainie pokazuje nie tylko to, co zawsze – że każdą wypowiedź władza i media rządowe są w stanie spreparować, przetworzyć i wykorzystać w dowolny, korzystny dla siebie sposób. Tak jak było w wypadku prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera Jarosława Kaczyńskiego, manipulowane i przekłamywane wypowiedzi podlegały furiackim atakom i kpinom. Jednak napaść na Andrzeja Dudę pokazała, że PO wciąż nie znalazła lepszego pomysłu na swój polityczny żywot niż straszenie. Ewa Kopacz w swoim niezgrabnym stylu wyrecytowała ten przekaz wprost – PiS chce wojny, PO pokoju. To zdarzenie pokazuje, jak nieumiejętnie strategię medialną Platformy realizuje pani premier. Wniosek jest taki: obóz Bronisława Komorowskiego zrozumiał, że Andrzej Duda jest poważnym zagrożeniem dla reelekcji obecnego prezydenta. Że prezydent, stojący na straży obecnego systemu z bezrobociem, emigracją, umowami śmieciowymi, drenowaniem pieniędzy publicznych przez wąską grupę establishmentu, może być zastąpiony przez dynamicznego, młodego kandydata obozu zmiany. I że Ewa Kopacz swoją nieudolnością może temu projektowi opozycji bardzo pomóc. Można się spodziewać, że furia w Belwederze będzie się wzmagała.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE