Milczą, bo nie wierzą
Za niezwykle ciekawe uznaję pytanie, dlaczego miesiąc po wyborach samorządowych w mediach głównego nurtu nie znajduję żadnych artykułów dotyczących fenomenu awansu politycznego Polskiego Stron
Wszak nagle 1/4 Polaków biorących udział w głosowaniach zapałała miłością do tej partii. W normalnym kraju tak masowe odwrócenie sympatii wyborczych byłoby przedmiotem głębokich analiz socjologicznych, próbujących wyjaśnić mechanizmy tego fenomenu. Nie doczekałem się ich, podobnie, jak nie doczekałem się artykułów o nowym, absolutnie pierwszoligowym „mężu stanu” Januszu Piechocińskim. Polacy nie mogli zapoznać się z historią jego drogi politycznej, nie dowiedzieli się niczego o jego korzeniach rodzinnych. Dlaczego? Na te pytania odpowiadam sobie sam: zdecydowana większość, a może i wszyscy dziennikarze, publicyści i analitycy mediów głównego nurtu po prostu nie wierzą w wyniki PSL-u ani w moc sprawczą nowo objawionego politycznego geniusza ludowców Janusza Piechocińskiego.