Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Andrzej Olszewski,
24.10.2014 12:38

MdM program rządowy, czyli… pic na wodę – fotomontaż

Rządowy program Mieszkanie dla Młodych, w założeniu będący wsparciem państwa dla młodych ludzi, którzy chcą kupić własne M, nie realizuje żadnych celów społecznych.

Rządowy program Mieszkanie dla Młodych, w założeniu będący wsparciem państwa dla młodych ludzi, którzy chcą kupić własne M, nie realizuje żadnych celów społecznych. W praktyce okazuje się on narzędziem wspierania interesów branży deweloperskiej i windowania cen mieszkań na rynku pierwotnym.

Na początku 2014 r. został uruchomiony rządowy program Mieszkanie dla Młodych (MdM). Jak działa po 10 miesiącach? O założeniach programu i jego ewentualnych skutkach pisałem już w styczniu 2013 r. na łamach „Gazety Polskiej Codziennie”. Postawiłem tam tezy, które można próbować zweryfikować. Przydatnym narzędziem będzie tu cykliczny raport Narodowego Banku Polskiego, dotyczący rynku nieruchomości w Polsce pt. „Informacja o cenach mieszkań i sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w II kwartale 2014 r.”.

Raport NBP potwierdza antyrynkowy charakter programu MdM
W chwili ogłoszenia warunków projektu Mieszkania dla Młodych było jasne, że proponowane przez rząd wsparcie młodych ludzi w zakupie własnego lokalu będzie uprzywilejowywało branżę deweloperską, a konsekwencją tego będzie wzrost cen nowych mieszkań. To efekt tego, że pomoc w ramach programu obejmuje jedynie nieruchomości zakupione na rynku pierwotnym – czyli nowe budownictwo. Program ograniczył możliwości wsparcia budowy domów realizowanych indywidualnie systemem gospodarczym (dofinansowanie w tym wypadku przyjmuje postać zwrotu części podatku VAT), a zupełnie wyeliminował dofinansowanie zakupu mieszkań na rynku wtórnym. Wdrożenie tak antyrynkowego projektu musiało spowodować wzrost cen nieruchomości sprzedawanych przez deweloperów, co potwierdza raport NBP.

Deweloperzy podnoszą ceny
Dokument banku centralnego wskazuje wyraźnie, że następuje rozwarstwienie cenowe pomiędzy rynkiem pierwotnym a wtórnym. Mieszkania na tym pierwszym rynku są zdecydowanie droższe od mieszkań kupowanych z drugiej ręki. Z analiz zawartych w raporcie można wnioskować, że ta sytuacja ma charakter trendu co najmniej średnioterminowego.

Różnicowanie cen pomiędzy rynkami może się jeszcze wzmocnić, ponieważ Rada Polityki Pieniężnej na ostatnim posiedzeniu obniżyła wysokość stóp procentowych. Należy oczekiwać reakcji banków na to w postaci zmniejszenia kosztu kredytów hipotecznych, co spowoduje zwiększone zainteresowanie nimi. Do takiej sytuacji przygotowują się firmy budowlane, które spodziewają się zwiększonego popytu na budowane przez siebie nieruchomości. W krótkim i średnim terminie musi to zaowocować wzrostem cen mieszkań.

Mniej środków na dopłaty
W styczniu 2013 r. postawiłem tezę, że warunki projektu MdM zostały tak skonstruowane, aby ograniczyć pomoc publiczną na finansowe wsparcie zaspokajania potrzeb mieszkaniowych młodych Polaków.

Mieszkanie dla Młodych jest następcą innego programu – Rodzina na Swoim – z którego w ciągu pięciu lat skorzystało ok. 182 tys. polskich rodzin. Łączna wartość udzielonych w jego ramach kredytów wyniosła ok. 33 mld zł. Szacunkowy całkowity koszt dopłat rządowych w ramach programu to ok. 9 mld zł.

Osiągnięcie takiego poziomu wsparcia w warunkach programu MdM będzie niemożliwe. Według moich szacunków będzie on kilkakrotnie niższy.
W roku 2014 na dofinansowanie kredytów mieszkaniowych rząd przeznaczył z budżetu ok. 600 mln zł. Jeszcze niedawno przewidywano, że – przy przyjętych warunkach i limitach cenowych dla jednego metra kwadratowego – wykorzystanie środków w bieżącym roku wyniesie ok. 50 proc. powyższej kwoty, czyli 300 mln zł. Środki na dopłaty wypłacane są ze specjalnej rezerwy budżetowej planowanej na rok, która ulega rozwiązaniu w wypadku jej niewykorzystania. Oznacza to, że środki przepadają i nie są przekazywane na następny rok.

W październiku dokonano kwartalnej aktualizacji limitów kwalifikujących do udziału w programie. Cena graniczna metra kwadratowego lokalu w Warszawie wzrosła do 6583 zł (o 7,4 proc.). Zmiana ta nie umożliwi jednak powszechniejszego dostępu do dopłat w ramach programu, ponieważ średnia cena metra kwadratowego mieszkania na rynku pierwotnym w stolicy wynosi ok. 7300 zł.

MdM jako element zmian społecznych
Warunki programu Mieszkanie dla Młodych mają również niekorzystny wpływ na tendencje demograficzne w Polsce. Mam tu na myśli wyludnianie się polskiej prowincji. Program znakomicie wpisuje się w plany rozwoju Polski realizowane przez PO. Kierowanie środków unijnych do kilku centrów rozwojowych, z pominięciem mniejszych ośrodków, promuje rozwój metropolitalny, który dokonywany jest kosztem pozostałych części kraju. W ten sposób podział na Polskę A i B zaczyna się pogłębiać.

Podsumowując dotychczasowe działania rządu, można uznać, że utrzymanie programu dopłat do kredytów mieszkaniowych dla młodych jest zabiegiem czysto propagandowym. Prawdziwym jego celem zaś jest nie tyle wsparcie polskich rodzin z budżetu państwa, ile dofinansowanie branży deweloperskiej.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane