Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Wiesław Johann,
05.09.2014 07:35

Proces w III RP

W historii zaocznego procesu dziennikarzy „Codziennej” Wojciecha Muchy i Doroty Kani, w którym skazane zostały dwie inne osoby o identycznych personaliach, zastanawia mnie, w jaki sposób strona powoda

W historii zaocznego procesu dziennikarzy „Codziennej” Wojciecha Muchy i Doroty Kani, w którym skazane zostały dwie inne osoby o identycznych personaliach, zastanawia mnie, w jaki sposób strona powoda weszła w posiadanie numerów PESEL tych przypadkowych ludzi. O ile można sobie wyobrazić, że sam adres da się pozyskać np. z książki telefonicznej, o tyle znajomość PESEL nie daje się w ten sposób wytłumaczyć. To rodzi podejrzenie, że została złamana ustawa o ochronie danych osobowych. Jeżeli zaś adwokat umyślnie wprowadziłby sąd w błąd, by wyłudzić zaoczny wyrok, to bez wątpienia byłoby to naruszenie zasad etyki zawodowej. Rzecznik dyscyplinarny warszawskiej rady adwokackiej tylko na podstawie informacji medialnych w tej sprawie powinien wszcząć z urzędu postępowanie wyjaśniające wobec pełnomocnika powoda, adwokat Małgorzaty Głowackiej.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane