Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
03.08.2014 14:06

Krzywe zwierciadło

Poświęciłem parę godzin na obejrzenie rosyjskiego odpowiednika TVN24, czyli Russia24.

Poświęciłem parę godzin na obejrzenie rosyjskiego odpowiednika TVN24, czyli Russia24. Uznanie go za kanał informacyjny to gruba przesada. Dziennik telewizyjny (odpowiednik „Faktów”) mógłby równie dobrze nosić nazwę „Kronika Putina”. Lokator Kremla dekoruje, przemawia, pokazuje się z korespondentami wojennymi ze wschodniej Ukrainy i odkurzonym kosmonautą, aby wreszcie stanąć na tle odnowionej cerkwi. Potem info o manewrach rosyjskiej armii, niezwyciężonej, jak za ZSRS. Następnie spory materiał o Ukraińcach, którzy, niczym Żydzi w Strefie Gazy, ostrzelali szkołę i szpital w Ługańsku. Rozmowy z przestraszonymi starszymi ludźmi i kilkulatkami – tacy zawsze budzą współczucie. Potem reportaż o nowym Czarnobylu, który nastanie, jak armia ukraińska zniszczy którąś z elektrowni atomowych. Wypowiedzi zatroskanych ekspertów, opowieści o skutkach rażenia jądrowego. A na deser idiotyczne, choć dawne, wypowiedzi Julii Tymoszenko o… potrzebie rozstrzeliwania Rosjan na Krymie oraz ukraińskiego dziennikarza o polskim nazwisku, opowiadającego, że interes narodowy jego kraju jest ważniejszy od losu mieszkańców Doniecka. Tak, Moskwa wie, że prawdziwa wojna toczy się w obszarze informacji. I dezinformacji, oczywiście…

NAJNOWSZE