Pamięć o majdanie
Szef MSW Ukrainy Arsen Awakow zarzucił zbierającym się na majdanie, że działają na rzecz Rosji.
Ta zaś oczywiście wymaga zmian. Na majdanie widziałem transparent „Kraj w przebudowie, przepraszamy za niedogodności”. Dobrze oddaje on rzeczywistość pozostałości po barykadach, mężczyzn w mundurach, kręcących się lumpów, którzy – sądząc z ich zachowania – nie mieli z walkami nic wspólnego, ale też wdzierającej się komercji. Za to już na ulicy Hruszeckiego, sąsiadującej z majdanem, w ogóle brak jest śladów rewolucji poza jednym obeliskiem i – paradoksalnie – białoruską flagą. Toyoty ścigają się tu z mercedesami, nic nie wskazuje na to, by miały tu miejsce wydarzenia, którymi między styczniem a lutym emocjonowało się pół świata. Takie rozwiązanie – amputacja pamięci – nie jest dobre dla Ukrainy. Słowa ministra Awakowa doprowadzą tylko do eskalacji napięcia wokół tych miejsc. Ukraina potrzebuje upamiętnienia zbiorowej traumy tamtych dni.