Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Szymon Giżyński,
25.06.2014 07:58

Morze Martwe

Afera podsłuchowa raz jeszcze udowadnia, do czego w Polsce są potrzebne tabloidy i czym – tak naprawdę – służą swoim właścicielom, a zwłaszcza mocodawcom swoich właścicieli.

Afera podsłuchowa raz jeszcze udowadnia, do czego w Polsce są potrzebne tabloidy i czym – tak naprawdę – służą swoim właścicielom, a zwłaszcza mocodawcom swoich właścicieli. Tabloidy w Polsce służą temu, by np. w trakcie afery podsłuchowej szczegółowo pisać o dwóch rodzajach mięs serwowanych podczas kolacji Marka Belki z Bartłomiejem Sienkiewiczem: fruwającym nad stolikiem, soczystym mięsie konwersacyjnym i elegancko podanym na stoliku wykwintnym mięsie konsumpcyjnym, za co przyszło jeszcze uiścić – pedantycznie uszczegółowiony przez tabloidy – stosowny rachunek. A przecież za oknami sowiej restauracji ten najbardziej słony rachunek, jakby wyciągnięty z samego dna Martwego Morza, za siedmioletnie rządy owych panów wciąż permanentnie płaci polski naród.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane