Przewidzieć grę Rosji
Dobra polityka to taka, która myśli nie tylko o tym, co jest dziś i jutro, ale też o tym, co będzie za rok. Pod koniec br.
Już teraz widać rosnącą presję Rosji na Tbilisi i Kiszyniów. Moskwa chce powtórzyć wariant szantażu ekonomicznego, który zastosowała wobec najpierw Armenii (sierpień 2013 r.), a potem Ukrainy (listopad 2013 r.). Już teraz, pod pretekstem igrzysk w Soczi, Rosjanie bezkarnie przesuwają granice Abchazji w głąb Gruzji, ale też granicę rosyjsko-abchaską. Kreml twierdzi, że terytorium Rosji poszerza, ale tylko czasowo… Tak jak wojska rosyjskie całkowicie kontrolują część – formalnie – Gruzji (Osetia Południowa i Abchazja), tak i część terytorium Mołdowy (Naddniestrze) jest w praktyce w ich rękach. Presja Moskwy na oba kraje będzie rosła. Już dziś nie tylko UE, ale też władze Polski powinny neutralizować rosyjską aktywność. Muszą stworzyć tym krajom ekonomiczno-polityczną alternatywę, konkurencyjną wobec Kremla. Inaczej Donald Tusk będzie znów jeździł po europejskich stolicach długo po tym, jak mleko się rozleje.