Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
02.02.2014 08:23

Przewidzieć grę Rosji

Dobra polityka to taka, która myśli nie tylko o tym, co jest dziś i jutro, ale też o tym, co będzie za rok. Pod koniec br.

Dobra polityka to taka, która myśli nie tylko o tym, co jest dziś i jutro, ale też o tym, co będzie za rok. Pod koniec br. podczas prezydencji Włoch w Unii ma nastąpić oficjalne podpisanie parafowanych w listopadzie 2013 r. umów stowarzyszeniowych między UE a Gruzją i Mołdową.

Już teraz widać rosnącą presję Rosji na Tbilisi i Kiszyniów. Moskwa chce powtórzyć wariant szantażu ekonomicznego, który zastosowała wobec najpierw Armenii (sierpień 2013 r.), a potem Ukrainy (listopad 2013 r.). Już teraz, pod pretekstem igrzysk w Soczi, Rosjanie bezkarnie przesuwają granice Abchazji w głąb Gruzji, ale też granicę rosyjsko-abchaską. Kreml twierdzi, że terytorium Rosji poszerza, ale tylko czasowo… Tak jak wojska rosyjskie całkowicie kontrolują część – formalnie – Gruzji (Osetia Południowa i Abchazja), tak i część terytorium Mołdowy (Naddniestrze) jest w praktyce w ich rękach. Presja Moskwy na oba kraje będzie rosła. Już dziś nie tylko UE, ale też władze Polski powinny neutralizować rosyjską aktywność. Muszą stworzyć tym krajom ekonomiczno-polityczną alternatywę, konkurencyjną wobec Kremla. Inaczej Donald Tusk będzie znów jeździł po europejskich stolicach długo po tym, jak mleko się rozleje.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE