Ks. Lemański nie głosi katolicyzmu
W weekend portal Gazeta.pl pod krzykliwym tytułem „Chłopak spowiada się z samogwałtu, a ksiądz cham mówi, by sobie gips założył” reklamował książkę o ks. Wojciechu Lemańskim.
Treścią materiału były wypowiedzi księdza np. na temat eutanazji. Stanowią one dobry prezent dla Kongregacji ds. Duchowieństwa. Powinny zostać przetłumaczone na włoski i dostarczone do tej jednostki administracyjnej Kurii Rzymskiej. Pokazują zupełnie jednoznacznie, że ksiądz Lemański – niezależnie od tego, czy jest dobrym duszpasterzem – nie przekazuje wiernym czegoś, co choćby w przybliżeniu można określić jako doktrynę katolicką. A jeśli ksiądz katolicki głosi poglądy niekatolickie, to obowiązki wobec wiernych nakazują Kościołowi suspendowanie takiego kapłana. Nie może być tak, że osoba o takich przekonaniach wypowiada się w imieniu Kościoła.