Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Andrzej Waśko,
21.08.2013 10:00

Wojna, wojna!

Lech Wałęsa powiedział w Radiu Gdańsk, że jak PiS wygra wybory, to w Polsce wybuchnie „wojna domowa”. Tymczasem z Gdyni donoszą, że wcześniej może wybuchnąć wojna z Meksykiem. Po tym jak kibice Ruchu Chorzów pobili się na plaży z załogą meksykańskieg

Lech Wałęsa powiedział w Radiu Gdańsk, że jak PiS wygra wybory, to w Polsce wybuchnie „wojna domowa”. Tymczasem z Gdyni donoszą, że wcześniej może wybuchnąć wojna z Meksykiem. Po tym jak kibice Ruchu Chorzów pobili się na plaży z załogą meksykańskiego żaglowca, TVN podał, że marynarka wojenna Meksyku jest nowocześnie uzbrojona, ma 180 okrętów i 56 tys. żołnierzy, a nasza tylko 8 tys. No, to wiadomo, co będzie, jak Meksyk nas zaatakuje. A tu jeszcze na włosku wisi wojna z Litwą po transparencie na stadionie w Poznaniu. Wszystko przez tych kiboli! Co prawda niektórzy mówią, że Meksykanie na plaży zaczepiali polskie dziewczyny, więc ci z Chorzowa stanęli w ich obronie. Ale czy oni nie słyszeli od Władysława Bartoszewskiego, że Polska jest brzydką panną i nie powinna się zbytnio drożyć?! Niech wreszcie policja zrobi porządek z tymi kibolami, bo inaczej nie nadążymy z przepraszaniem wszystkich obrażonych narodów. Na szczęście minister Sienkiewicz rozumie powagę sytuacji i zapowiada, że jak kibole będą nadal chodzili na plażę, to on wprowadzi nowe regulacje prawne. Słusznie, najlepiej niech od razu ogłosi stan wojenny.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej