Stanowisko to nie jest zaskoczeniem, gdyż Europa od dawna negatywnie ocenia rosyjskie instytucje państwowe, w tym śledcze i wymiaru sprawiedliwości. Istnieje ugruntowane przekonanie, że Rosja jest po prostu państwem bandyckim. Tymczasem Donald Tusk i Bronisław Komorowski są jednymi z nielicznych przywódców, którzy robią wrażenie, jakby nie wiedzieli, że państwo Putina niczym istotnym nie różni się od ZSRS.
Być może to właśnie ta szokująca niewiedza jest faktyczną przyczyną oddania śledztwa smoleńskiego w ręce tego bandyckiego kraju? Kto wie, może w perspektywie lat to państwo polskie zostanie pozwane do Trybunału przez rodziny ofiar tragedii, permanentnie niedopuszczane do informacji nt. śledztwa?