Warszawskie harce PO
Kolejne ataki polityków Platformy Obywatelskiej na osoby i podmioty związane z organizacją referendum odwoławczego Hanny Gronkiewicz-Waltz dowodzą, że w obozie władzy zapanowała powszechna panika. Platforma, bojąc się, zaczyna wściekle i na oślep ata
Stwierdzenie to uważam za żałosne – to tania publicystyka. Politycy partii rządzącej nie są w stanie pogodzić się z myślą, że w zakresie wspólnych celów politycznych w stolicy PiS i Warszawska Wspólnota Samorządowa działają razem na rzecz usunięcia z urzędu obecnej prezydent, pozostając wszakże suwerennymi, niezależnymi podmiotami. Platforma nie byłaby jednak sobą, gdyby nie odwołała się do polityki szukania haków. Rzuciła podejrzenie, że PiS być może złamało ustawę o partiach politycznych, wynajmując do zbierania głosów pod referendum zewnętrzną firmę. Prawdy w tym tyle, ile zazwyczaj w propagandzie PO. Jak widać, Elbląg niczego ich nie nauczył.