„Ekologia” na pasku biznesu
Za fasadą ekologicznych wizji zastąpienia surowców tradycyjnych odnawialnymi kryją się interesy państw unijnych starej piętnastki, przede wszystkim Niemiec i Francji. Państwa te mają zielone technologie i upatrują w Polsce rynku zbytu na te rozwiązan
Tymczasem struktura wytwarzania energii elektrycznej w Polsce, jako jedynym kraju w Unii Europejskiej, jest oparta w dziewięćdziesięciu kilku procentach na węglu. W naszym interesie leży taka polityka, która w ramach UE zapewni nam zachowanie jednego z nielicznych atutów, czyli taniej energii dla przemysłu, bazującej na tym tak obficie występującym w Polsce surowcu.
Realizacja zielonych wizji byłaby zabójcza dla konkurencyjności naszej gospodarki, doprowadziłaby bowiem do zrównania cen polskiej energii z cenami niemieckimi, francuskimi czy duńskimi. O to także chodzi „ekologom”.
Autor jest ekspertem ds. energetyki