Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Janusz Kowalski,
22.07.2013 07:04

„Ekologia” na pasku biznesu

Za fasadą ekologicznych wizji zastąpienia surowców tradycyjnych odnawialnymi kryją się interesy państw unijnych starej piętnastki, przede wszystkim Niemiec i Francji. Państwa te mają zielone technologie i upatrują w Polsce rynku zbytu na te rozwiązan

Za fasadą ekologicznych wizji zastąpienia surowców tradycyjnych odnawialnymi kryją się interesy państw unijnych starej piętnastki, przede wszystkim Niemiec i Francji. Państwa te mają zielone technologie i upatrują w Polsce rynku zbytu na te rozwiązania.

Tymczasem struktura wytwarzania energii elektrycznej w Polsce, jako jedynym kraju w Unii Europejskiej, jest oparta w dziewięćdziesięciu kilku procentach na węglu. W naszym interesie leży taka polityka, która w ramach UE zapewni nam zachowanie jednego z nielicznych atutów, czyli taniej energii dla przemysłu, bazującej na tym tak obficie występującym w Polsce surowcu.

Realizacja zielonych wizji byłaby zabójcza dla konkurencyjności naszej gospodarki, doprowadziłaby bowiem do zrównania cen polskiej energii z cenami niemieckimi, francuskimi czy duńskimi. O to także chodzi „ekologom”.
 

Autor jest ekspertem ds. energetyki

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane