Ale są też inni kandydaci, którzy powinni być bardzo poważnie brani pod uwagę. Mowa o kard. Gianfranco Ravasim, wybitnym bibliście i przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego, który biskupem został dopiero w wieku 65 lat. Inny kandydat to argentyński kard. Luigi Sandri, substytut sekretarza stanu za Jana Pawła II, mający wszak jeszcze jedną zaletę: włoski paszport. A może kandydatem włoskiego lobby okaże się Angelo Bagnasco, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch. A może „czarnym koniem” zostanie kard. Giuseppe Bertello, gubernator Państwa-Miasta Watykan. Wszyscy ci kandydaci mają od 70 do 72 lat – ale są młodzi duchem.
Przyszły papież?
28 lutego Benedykt XVI przestanie kierować Kościołem. Blisko 120 kardynałów nie rozjedzie się do domów, weźmie udział w kilkudniowym tzw. pre-conclave. To będzie czas, w którym książęta Kościoła będą mogli posłuchać potencjalnych kandydatów na Tron P
Ale są też inni kandydaci, którzy powinni być bardzo poważnie brani pod uwagę. Mowa o kard. Gianfranco Ravasim, wybitnym bibliście i przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego, który biskupem został dopiero w wieku 65 lat. Inny kandydat to argentyński kard. Luigi Sandri, substytut sekretarza stanu za Jana Pawła II, mający wszak jeszcze jedną zaletę: włoski paszport. A może kandydatem włoskiego lobby okaże się Angelo Bagnasco, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch. A może „czarnym koniem” zostanie kard. Giuseppe Bertello, gubernator Państwa-Miasta Watykan. Wszyscy ci kandydaci mają od 70 do 72 lat – ale są młodzi duchem.