Na obcej smyczy
Są zawsze przeciw. W roku 1990 byli przeciw elekcji Lecha Wałęsy na prezydenta Polski, bo myśleli, że urwał się z esbeckiego sznurka i będzie rozbijał nomenklaturę.
Są zawsze przeciw. W roku 1990 byli przeciw elekcji Lecha Wałęsy na prezydenta Polski, bo myśleli, że urwał się z esbeckiego sznurka i będzie rozbijał nomenklaturę.
Z głębokim zaniepokojeniem i oburzeniem przyjmujemy bezprawne ingerencje w działalność Trybunału Konstytucyjnego, w tym zwłaszcza zapowiedzi siłowego przejęcia nad nim kontroli przez obecną większość polityczną - informuje Komitet Obrony Trybunału Konstytucyjnego.