11 lat temu, dokładnie 9 września, ukazał się pierwszy numer „Gazety Polskiej Codziennie”. Jubileusz był okazją do świętowania i uhonorowania tych, którzy zmieniają świat na lepsze. Tegoroczna gala urodzinowa odbyła się w cieniu wojny za naszą wschodnią granicą. Laureaci Nagród Wolności Słowa zostali wyróżnieni za społeczną odpowiedzialność w pomaganiu ofiarom rosyjskiej agresji. Chargé d’affaires ambasady Ukrainy w RP Ołeh Kuts wyraził życzenie, byśmy następne urodziny „Codziennej” mogli świętować uroczyście już w wolnej Ukrainie.
- Szara rzeczywistość komuny równała wszystkich. Wszyscy nie mieliśmy nic, jako młodzież. Dlatego nas tak zjednoczyło karate. Bo je mieliśmy. Jeden z moich kolegów został mistrzem świata w karate Shotokan. Gdy wszedł do kin film „Wejście smoka” byliśmy już doświadczonymi zawodnikami – powiedział w „Wywiadzie z chuliganem” Szymon Jabłoński, instruktor karate, posiadacz czarnego pasa, który w stanie wojennym nawiązał kontakt z Solidarnością Walczącą. W efekcie grupa zawodników poznańskiego klubu karate „Feniks” wstąpiła do tej antykomunistycznej organizacji, w jej początkach stanowiąc… większość jej lokalnego oddziału. O tej historii długo milczano, bo karate kojarzone było także z awanturami w poznańskich klubach. Po 40 latach nie jest już to temat tabu i dlatego jest możliwa sensacyjna rozmowa poniżej, zapełniająca białą plamę w historii polskiej antykomunistycznej opozycji [ZOBACZ FILM na końcu tekstu].
Współczesna Europa zbudowana jest na pamięci o zwycięstwie nad nazizmem i jednocześnie wstydliwym wyparciu prawdy o bierności w pierwszej fazie wojny - napisał premier Mateusz Morawiecki w tekście opublikowanym we wtorek przez rumuńską agencję prasową Agerpres.