Doktor Watson, czyli Jakub Maciejewski, zwrócił się do posłów, którzy pozostali w studio po wcześniejszym programie W Punkt, by wskazali na mapie województwo… Lubulskie. Dla utrudnienia mapę trzymał… do góry nogami.
- Watsonie, intuicja mi podpowiada, że Kierwiński chce szczególnie chronić Lubuskie, bo tam odbywał się festiwal piosenki radzieckiej, a w czasie resetu piosenki rosyjskiej. Jak wiesz Watsonie, ojciec ministra Kierwińskiego był w Komitecie Obrony Kraju przy Wojciechu Jaruzelskim, a to był czas rozkwitu festiwalu, więc ma do niego szczególną sympatię. Ponadto były szef rosyjskiego festiwalu jest dziś szefem Nowej Lewicy Czarzastego. Za to na Lubelszczyźnie grasuje Przemysław Czarnek, a o mieszkańcach Kierwiński myśli to samo, co Tusk o mieszkańcach Radomia
- z charakterystyczną dla siebie błyskotliwością zauważył Sherlock Holmes.
- Tym bardziej, że oni mówili kij z Polską wschodnią
- zauważył Watson.
- Oni wszystko mogą pomylić: Londyn z Lądkiem, Wrocław z Inowrocławiem, Iran z Irakiem, Słowację ze Słowenią, a rządy Tuska z rządami Ruska, co akurat różnica niewielka
- stwierdził Sherlock Holmes. Rządu bronił detektyw Krzysztof Rutkowski, były zomowiec: "Z mojego śledztwa wynika, że nic się nie stało!".