Okazuje się, że regiony te otrzymują ze źródeł unijnych nieproporcjonalnie mniejsze dotacje. Dlatego żyjący w Rumunii Węgrzy zwrócili się do Unii Europejskiej z inicjatywą, której celem jest doprowadzenie do likwidacji zacofania gospodarczego tych regionów poprzez odpowiedni rozdział finansowania. Te regiony powinny otrzymać szansę wyjścia z biedy oraz zachowania swojej odrębności narodowej, kulturalnej i religijnej. I aby Węgier mógł pozostać Węgrem w Siedmiogrodzie, a Polak Polakiem na Litwie. Dotychczas zebrano ponad milion podpisów, jednak potrzebna jest minimalna liczba 0,1 proc. ludności kraju. Z Polski zostało zebrane dotąd zaledwie ok. 1000 podpisów. Dlatego namawiam do poparcia inicjatywy naszych przyjaciół z Węgier na stronie
http://www.regionynarodowe.eu.