Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę

Każdy miał swój 10 kwietnia

To był jeden z takich momentów w moim życiu, a myślę, że i milionów Polaków, w którym czas się zatrzymał. I każdy z nas pewnie potrafi powiedzieć, co się działo, kiedy podano pierwsze informacje o katastrofie. Ten dzień był niezwykły pod każdym względem – to wtedy, tak jak w wielu innych istotnych momentach w historii Polski, trzeba było wybierać – czy ugniemy się pod falą propagandy, kłamstwa i nacisków władzy, a także potężnego hejtu sterowanego z Moskwy, czy też, często ryzykując kariery, a niekiedy wręcz osobiste bezpieczeństwo, zaczniemy szukać prawdy.

Tamte wybory podzieliły polską scenę nie tylko polityczną, lecz także dziennikarską, wręcz przeorały życie publiczne w kraju. Każdy z nas mógł wybrać właściwie, zgodnie z sumieniem. Tylko niewielka grupa dziennikarzy i bardzo niewielka grupa polityków zdecydowała się oprzeć zorganizowanemu, urzędowemu kłamstwu i nagonce na tych wszystkich, którzy chcieli ustalić prawdę. 10 kwietnia był testem dojrzałości obywatelskiej i patriotycznej. Można tylko żałować, że wtedy tak mało osób go zdało. Jednak ten dzień był początkiem kształtowania nowych elit – elit, które dzisiaj mają szansę budować wolną i niepodległą Rzeczpospolitą.

NAJNOWSZE