„Mogę podać 10 osób, które w zeszłym roku skorzystały z urlopu zdrowotnego ze względu na sposób, w jaki zostały potraktowane w firmie” - powiedział jeden z pracowników Google. Mężczyzna przyznaje, że w cyfrowym gigancie zgłaszane przez pracowników zachowania rasistowskie, czy seksistowskie są zamiatane pod dywan, a pracownicy... wysyłani do psychiatry.
Niewiele brakowało, a kot wyruszyłby w podróż z Londynu do Manchesteru na dachu pociągu jadącego z prędkością 200 kilometrów na godzinę. Zwierzę pozostawało na dachu przez dwie i pół godziny, a pasażerów trzeba było przenieść do innego składu - poinformował "The Guardian".